wtorek, 5 maja 2015

Deportacje mieszkańców Górnego Śląska do ZSRR w 1945 roku.

Parafialny Oddział Akcji Katolickiej w Siemianowicach Śl.-Michałkowicach zorganizował 24.04.2015r. spotkanie z przedstawicielem Instytutu Pamięci Narodowej o.Katowice nt. Wywózki zimą 1945r. do sowieckich łagrów wielu tysięcy mieszkańców Górnego Śląska. Ten bolesny temat sprowadził do auli domu katechetycznego dużą grupę mieszkańców.
Dr Dariusz Węgrzyn oprócz omówienia tego tematu zaprezentował film pt.: DEPORTACJA. Tragizm tamtych wydarzeń spowodował, że na koniec prelekcji zapanowała na sali cisza... Dopiero po chwili uczestnicy zaczęli stawiać mówcy pytania. Poniżej skrót omawianego tematu autorstwa dr D.Węgrzyna, któremu składamy serdeczne podziękowanie
Deportacje mieszkańców Górnego Śląska do ZSRR w 1945 roku.
II wojna światowa była niewątpliwie jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii świata w XX wieku. Rozpoczęta w 1939 roku przez Adolfa Hitlera przerodziła się w wojnę totalną w której tragiczny los spotkał ludność cywilną. W historii Górnego Śląska szczególny wymiar miało wkroczenie w 1945 roku wojsk Armii Czerwonej. Ten pograniczny region przed wybuchem wojny był podzielony na cześć znajdującą się w granicach III Rzeszy i II Rzeczypospolitej. Po 1 IX 1939 roku i pokonaniu Polski cały ten obszar znalazł się w obrębie Rzeszy Niemieckiej. Po klęsce pod Stalingradem powoli ze Wschodu nadciągała nawałnica. Mieszkańcy regionu spodziewali się najgorszego i tym razem najczarniejsze scenariusze się spełniły, szczególnie w tej części Górnego Śląska, która przed wybuchem wojny znajdowała się w granicach III Rzeszy. Dochodziło tam do mordów, gwałtów i rabunków na dużą skalę. Szczególnie boleśnie odcisnęła się na życiu mieszkańców regionu wywózka grupy 40 000 mężczyzn do pracy przymusowej w ZSRR. Większość z nich pochodziła z rejonu Bytomia, Gliwic i Zabrza, gdzie stali się obiektem wielkiej łapanki. Ale również w przedwojennej polskiej części Górnego Śląska zabierano ludzi od łagrów, ale na mniejszą skalę. Deportowani trafili głównie na obszary wschodniej Ukrainy i Białorusi, gdzie ich codziennością stały się głód, bród i katorżnicza praca. W efekcie szybko w obozach tych pojawiły się choroby zakaźne i masowe zgony. Do dzisiaj nie wiemy ile osób tam zmarło, ale ostrożnie można przyjąć, że było to co najmniej 30%. Przymusowa praca Górnoślązaków była marnotrawiona. Nie wykorzystano ich wysokich kwalifikacji zawodowych, a zakłady zatrudniały ich do wyczerpujących zajęć. Z obozów zwalniano jedynie tych, którzy nie nadawali się do pracy. W efekcie ci chorzy i wyczerpani ludzie masowo umierali w transportach powrotnych, lub tuż po powrocie do domów. Większość tych, co przeżyli wróciła do 1950 roku, choć była nieliczna grupa deportowanych, która wracała jeszcze na początku lat 50-tych. Wywózka ta miała równie tragiczny wpływ na rodziny górnośląskie, które pozbawione środków do życia szybko popadły w biedę. Rosło całe pokolenie dzieci, które nie widziały swych ojców, którzy zmarli na Wschodzie. Obecnie trwa proces tworzenia prze IPN Katowice imiennej listy deportowanych. Obecnie liczy ona ponad 31 000 nazwisk. Osoby, które posiadają informację o wywiezionych w 1945 roku proszone są o kontakt:
dariusz.wegrzyn@ ipn.gov.pl lub tel.: 32 207 03 29 - dr Dariusz Węgrzyn IPN o/Katowice.





Opracował i foto Stefan Wieczorek POAK Michałkowice -Arch.Katowicka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz